... chyba zabiłem - r1150gs

Sprawy techniczne związne z modelami serii R, czyli wszystkie boxery: GS, GS ADV, GS LC, GS ADV LC, R, S, RS, RT, C, CL...

Moderatorzy: Grzesiek, Tank

... chyba zabiłem - r1150gs

Postautor: Jery » sobota 30 lis 2019, 19:11

Witam. Mam pytanie . Trochę historii. Zostawiłem odpalonego gieesa w celu rozgrzania przed wymianą oleju. Zapomniałem o nim :( . Wróciłem po 45min i.... zbyt mocno się nagrzał , wziernik oleju wystrzelił , olej się wylał , gs zgasł :(. nigdy dotychczas mnie nie zawiódł , za to ja jego :( . Czy jest szansa na uratowanie silnika - mam sentyment do tego motocykla . Silnik obrócił z rozrusznika - 2 obroty dalej nie kręciłem . Naprawiać czy szukać innego ?
Załączniki
IMG_3796.JPG
IMG_3796.JPG (2.84 MiB) Przeglądany 995 razy
Jery
 
Posty: 12
Rejestracja: piątek 10 sie 2018, 21:30
Lokalizacja: Rogowo
Has thanked: 0 time
Been thanked: 0 time

Re: ... chyba zabiłem - r1150gs

Postautor: Ula Torge » sobota 30 lis 2019, 19:13

Kumpel forumowy zrobił to samo, kupił silnik.
GL 1.5
Awatar użytkownika
Ula Torge
 
Posty: 1224
Rejestracja: wtorek 08 wrz 2015, 20:53
Has thanked: 23 times
Been thanked: 9 times

Re: ... chyba zabiłem - r1150gs

Postautor: mlody_erni » sobota 30 lis 2019, 22:54

Autopsja jest "za darmo" jeśli zrobisz ją sam.
Ożywienie silnika raczej nieopłacalne.
Tak jak pisze Uleńka- szukaj endżina i śmigaj dalej.
Życie.
NIE ROZ DA JE BA NA
R1150 Robert- był i nima :(
R1200 RoberT- w końcu yes :)
Awatar użytkownika
mlody_erni
 
Posty: 11245
Rejestracja: niedziela 22 cze 2014, 22:38
Lokalizacja: Krapkowice
Has thanked: 1 time
Been thanked: 22 times

Re: ... chyba zabiłem - r1150gs

Postautor: Ula Torge » niedziela 01 gru 2019, 01:10

mlody_erni pisze:Autopsja jest "za darmo" jeśli zrobisz ją sam.
Ożywienie silnika raczej nieopłacalne.
Tk jak pisze Uleńka- szukaj endżina i śmigaj dalej.
Życie.

Erniku, nie pisz tak bo się zakocham :)
GL 1.5
Awatar użytkownika
Ula Torge
 
Posty: 1224
Rejestracja: wtorek 08 wrz 2015, 20:53
Has thanked: 23 times
Been thanked: 9 times

Re: ... chyba zabiłem - r1150gs

Postautor: Tatanka » niedziela 01 gru 2019, 01:47

Ja bym tam zaryzykował, założył oczko zalał olejem, sprawdził kompresję, spróbował odpalić.
Dużo do stracenia nie masz a może się okazać że przygoda strasznie mu nie zaszkodziła, że zgasł zanim zdążył się zatrzeć. W sumie nic nie ryzykujesz.
Alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w dużych ilościach !!!

R1150GS Adventure
Awatar użytkownika
Tatanka
 
Posty: 324
Rejestracja: sobota 29 sty 2011, 01:42
Lokalizacja: Szczecin
Has thanked: 0 time
Been thanked: 0 time

Re: ... chyba zabiłem - r1150gs

Postautor: Jery » niedziela 01 gru 2019, 07:40

... trochę ochłonąłem - jak radzi kolega Tatanka wymienię wziernik . Olej mam, zaleje i sprawdzę.
Jery
 
Posty: 12
Rejestracja: piątek 10 sie 2018, 21:30
Lokalizacja: Rogowo
Has thanked: 0 time
Been thanked: 0 time

Re: ... chyba zabiłem - r1150gs

Postautor: Luzak » niedziela 01 gru 2019, 09:42

Przykra sprawa - trzymam kciuki Kolego.
Awatar użytkownika
Luzak
 
Posty: 252
Rejestracja: niedziela 18 lut 2018, 17:05
Has thanked: 1 time
Been thanked: 8 times

Re: ... chyba zabiłem - r1150gs

Postautor: Wódz » niedziela 01 gru 2019, 11:44

Dobij gada :twisted:

Jak radził dobry sąsiad, wejźnij baniaka z benzyno i... :crazy
https://youtu.be/bmLuHaR1qw0"

Srali muchi IDZIE ZIMA, Moturzyści do klawiatury!
Awatar użytkownika
Wódz
 
Posty: 3642
Rejestracja: środa 16 sty 2013, 05:48
Lokalizacja: Hard River
Has thanked: 1 time
Been thanked: 17 times

Re: ... chyba zabiłem - r1150gs

Postautor: grzegorz13 » niedziela 01 gru 2019, 12:20

Nie spodziewaj się cudu :placze zgasł ponieważ wał musiał złapać na panewkach od temperatury więc na pewno je wytarło a że kręci to normalne ponieważ panewki jak ostygły to puściły dlatego kręci ! Silnik musiał dość długo pracować bez ciśnienia oleju więc zdaj sobie sprawę iż zużyciu uległy wszystkie elementy pracujące w silniku, wał, zawory rozrząd. Naprawa jak ma być zrobiona dobrze to nie za bardzo opłacalna gdyż używany silnik wyjdzie taniej.
BMW 1150 RT
Awatar użytkownika
grzegorz13
 
Posty: 697
Rejestracja: niedziela 30 lis 2014, 13:37
Lokalizacja: Lubin
Has thanked: 0 time
Been thanked: 7 times

Re: ... chyba zabiłem - r1150gs

Postautor: Falkon48 » niedziela 01 gru 2019, 13:23

Myślę ,że trochę oleju zostało. Więc go zlej i zobacz czy jest w nim dużo opiłków , jeśli nie to zalał bym go jakimś tanim minerałem i próbował odpalić.
Falkon48
 
Posty: 39
Rejestracja: sobota 01 gru 2018, 12:47
Lokalizacja: Przemyśl
Has thanked: 0 time
Been thanked: 2 times

Re: ... chyba zabiłem - r1150gs

Postautor: podleśny » niedziela 01 gru 2019, 16:46

Falkon48 pisze:Myślę ,że trochę oleju zostało. Więc go zlej i zobacz czy jest w nim dużo opiłków , jeśli nie to zalał bym go jakimś tanim minerałem i próbował odpalić.
W pełni popieram!
Gs 1100
podleśny
 
Posty: 86
Rejestracja: wtorek 16 wrz 2014, 11:46
Has thanked: 0 time
Been thanked: 0 time

Re: ... chyba zabiłem - r1150gs

Postautor: Jery » niedziela 01 gru 2019, 19:08

Odkręciłem dziś pokrywę zaworów na lewym cylindrze. Luz zaworowy w normie, z 50ml przepalonego oleju się wylało. Wygląda znośnie . Czekam na wziernik, jak dojdzie zaleję olejem i dam znać o konsekwencjach
Załączniki
56CA8373-DCBC-4072-AFA6-C09696697F26.JPG
56CA8373-DCBC-4072-AFA6-C09696697F26.JPG (1.99 MiB) Przeglądany 699 razy
Jery
 
Posty: 12
Rejestracja: piątek 10 sie 2018, 21:30
Lokalizacja: Rogowo
Has thanked: 0 time
Been thanked: 0 time

Re: ... chyba zabiłem - r1150gs

Postautor: grzegorz13 » niedziela 01 gru 2019, 19:13

A potem będzie iż dużo pali coś stuka i bierze olej a to zabierze całą przyjemność z jazdy Zatarty silnik sam z siebie nie naprawi się ! choć pewnie da go się jeszcze uruchomić, moim zdaniem szkoda kasy na olej ! Luzy zaworowe nie mogły się zmienić w tak krótkim czasie, gorzej już jak wygląda gładź cylindrów, ciśnienie sprężania, i panewki do tego przegrzało wszystkie uszczelki. Możesz próbować lecz nie wiąż z tym wielkich nadziei
BMW 1150 RT
Awatar użytkownika
grzegorz13
 
Posty: 697
Rejestracja: niedziela 30 lis 2014, 13:37
Lokalizacja: Lubin
Has thanked: 0 time
Been thanked: 7 times

Re: ... chyba zabiłem - r1150gs

Postautor: Falkon48 » niedziela 01 gru 2019, 19:25

Nadzieja umiera ostatnia :biggrin
Falkon48
 
Posty: 39
Rejestracja: sobota 01 gru 2018, 12:47
Lokalizacja: Przemyśl
Has thanked: 0 time
Been thanked: 2 times

Re: ... chyba zabiłem - r1150gs

Postautor: mony » niedziela 01 gru 2019, 19:30

... na miodzie pójdzie ... :roll:
mony
mony
 
Posty: 996
Rejestracja: niedziela 29 sty 2012, 23:40
Lokalizacja: Wrocław
Has thanked: 0 time
Been thanked: 8 times

Re: ... chyba zabiłem - r1150gs

Postautor: Tatanka » niedziela 01 gru 2019, 20:33

grzegorz13 pisze:A potem będzie iż dużo pali coś stuka i bierze olej a to zabierze całą przyjemność z jazdy Zatarty silnik sam z siebie nie naprawi się ! choć pewnie da go się jeszcze uruchomić, moim zdaniem szkoda kasy na olej ! Luzy zaworowe nie mogły się zmienić w tak krótkim czasie, gorzej już jak wygląda gładź cylindrów, ciśnienie sprężania, i panewki do tego przegrzało wszystkie uszczelki. Możesz próbować lecz nie wiąż z tym wielkich nadziei


Oj tam, oj tam :jezor

Do stracenia nie ma nic, jeśli się silnik faktycznie zatarł to gorzej już nie będzie, silnik silnik nie będzie się nadawał nawet na części ( bo i co z niego wyjąć, zatarty na panewkach wał, porysowane cylindry i tłoki na gładzi, uszkodzony rozrząd ? Co można odzyskać, co się jeszcze uchowało, blok silnika i pokrywy zaworów ? Co się jeszcze może zepsuć ? Co można stracić odpalając silnik ?

Ale jeśli się nie zatarł, to kierownik jest do przodu kilka tysi, sam goły dobry, sprawdzony silnik z małym przebiegiem i gwarancją że jeszcze pojeździ to 3-5 tyś zł (aktualnie Allegro: 3649 zł - Przedmiot aukcji: SILNIK GWARANCJA ROZRUCHOWA. Goły słupek !!!, bez osprzętu i dekli !!!. Jednoświecowy, Gwarancja rozruchowa.

Wymiana silnika, przezbrojenie to też pewnie ze 2- 2,5 tyś tyś jak nie lepiej i kupa niewdzięcznej roboty.

Ryzyko i koszt odpalenia tak jak stoi praktycznie żaden, oczko koło stówki nowe (używka taniej) chyba że da się wkleić prowizorycznie na czas próby na silikon to oczko które wypadło - będzie OK to wymienisz na nowe, najtańszy samochodowy olej np.15w40 lub podobny 40 zł za baniak 5l.

Za 40-140 zł warto zaryzykować, nie ma nic do stracenia. Najwyżej olej wykorzystasz w jakimś katamaranie a blok silnika z nowym (lub starym) oczkiem sprzedasz. Gorzej już nie będzie, najwyżej go dobijesz, więcej nie uszkodzi się raczej nic, co miało by jeszcze jakakolwiek wartość.

Stan silnika (gładzie, cylindrów, tłoków, pierścienie, szczelność zaworów wyjdzie po pomiarze kompresji, stan uszczelek będzie widać po ewentualnych wyciekach oleju, uszkodzone panwki będzie słychać.

A jeśli wszystko okaże się OK to może silnik nie będzie miał parametrów jak przed tą przygodą ale może zrobić kolejne 100 czy 200 tyś km nawet jak będzie brał trochę więcej oleju czy miał gorszą kompresję i moc ( mój silnik w 1150GSA ma aktualnie kompresje 6,5 i 7
, trochę kopci przy odpalaniu i bierze już olej ale dalej moto jeździ ponad 190 km/h i jakoś się zbiera.
Alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w dużych ilościach !!!

R1150GS Adventure
Awatar użytkownika
Tatanka
 
Posty: 324
Rejestracja: sobota 29 sty 2011, 01:42
Lokalizacja: Szczecin
Has thanked: 0 time
Been thanked: 0 time

Re: ... chyba zabiłem - r1150gs

Postautor: tobi_88 » niedziela 01 gru 2019, 20:48

Z racji tego że widziałem już wiele silników które pracowały bez oleju z różnych przyczyn nie istotnych teraz w tym momencie ... Osobiście uważam że temu silnikowi mogło stać się mniej niż podejrzewa większość czarnych przepowiedni... Załóż oczko, wlej olej odpowiedni, odpal... Zrób jakieś kilometry... A potem opisz sytuację. Nic nie ryzykujesz, jeżeli będzie pracował prawidłowo jesteś na plusie.
tobi_88
 
Posty: 21
Rejestracja: niedziela 02 lip 2017, 13:58
Has thanked: 0 time
Been thanked: 0 time

Re: ... chyba zabiłem - r1150gs

Postautor: mlody_erni » niedziela 01 gru 2019, 20:53

Zanim oczko wypływa silnik jest w zasadzie sprawny.
Cycki żółkną, wymiana oleju i filtra w zasadzie wystarczyła- przypadek znajomego.
Na razie nie odbija się czkawką.
Ale tu już grubsza zabawa.
Tak jak kolega pisze- nadzieja umiera ostatnia.
Z całego :heart życzę powodzenia.
NIE ROZ DA JE BA NA
R1150 Robert- był i nima :(
R1200 RoberT- w końcu yes :)
Awatar użytkownika
mlody_erni
 
Posty: 11245
Rejestracja: niedziela 22 cze 2014, 22:38
Lokalizacja: Krapkowice
Has thanked: 1 time
Been thanked: 22 times

Re: ... chyba zabiłem - r1150gs

Postautor: aadamuss » niedziela 01 gru 2019, 21:32

Zrób to chociaż dla zaspokojenia ciekawości czytających :-) nikt takich testów nie robi.

Wysłane z mojego SM-G973F przy użyciu Tapatalka
Awatar użytkownika
aadamuss
 
Posty: 1072
Rejestracja: poniedziałek 09 lis 2015, 23:13
Lokalizacja: Poznań
Has thanked: 0 time
Been thanked: 4 times

Re: ... chyba zabiłem - r1150gs

Postautor: 0xFF » niedziela 01 gru 2019, 21:46

Zalewaj olejem i odpalaj. Jest po sezonie, zawsze to jakaś rozrywka (dla nas) ;-)
Ja stawiam, że panewki są ok. Spuchł i przyłapał jeden tłok.
0xFF
 
Posty: 366
Rejestracja: sobota 03 mar 2018, 02:25
Lokalizacja: Kwidzyn
Has thanked: 0 time
Been thanked: 4 times

Re: ... chyba zabiłem - r1150gs

Postautor: Jery » niedziela 01 gru 2019, 21:56

czekam na oczko - zamówione w oryginale . Olej na jakim jeździłem to syntetyk i taki mam. Takim zaleję . Koszty jakie poniosę to ok 300zl. Jak odpali sprawdzę kompresje . Dam znać o efektach - do tego czasu uciekam z forum
Jery
 
Posty: 12
Rejestracja: piątek 10 sie 2018, 21:30
Lokalizacja: Rogowo
Has thanked: 0 time
Been thanked: 0 time

Re: ... chyba zabiłem - r1150gs

Postautor: grzegorz13 » niedziela 01 gru 2019, 22:36

kompresję sprawdź zanim odpalisz ponieważ można a jak jej nie będzie lub będzie duża różnica to z resztą szkoda zachodu Nic więcej nie zepsujesz jak zakręcisz kilka razy
BMW 1150 RT
Awatar użytkownika
grzegorz13
 
Posty: 697
Rejestracja: niedziela 30 lis 2014, 13:37
Lokalizacja: Lubin
Has thanked: 0 time
Been thanked: 7 times

Re: ... chyba zabiłem - r1150gs

Postautor: jp.g » niedziela 01 gru 2019, 23:34

Jery pisze:Dam znać o efektach - do tego czasu uciekam z forum


Czemu uciekasz z forum? Sytuacja wprawdzie mocno pechowa ale zarazem nietypowa i ciekawa.

Zastanawia mnie też co innego - co takiego sprawiło, że zapomniałeś o odpalonym motocyklu? Wszystkie najbardziej prawdopodobne zaczynają się na P ;-)
R1100GS, R1100R obecnie R1200GSA
Awatar użytkownika
jp.g
 
Posty: 394
Rejestracja: poniedziałek 05 wrz 2016, 16:56
Lokalizacja: Konin
Has thanked: 0 time
Been thanked: 3 times

Re: ... chyba zabiłem - r1150gs

Postautor: Tatanka » niedziela 01 gru 2019, 23:45

Jery pisze:...Olej na jakim jeździłem to syntetyk i taki mam. Takim zaleję ...


Tylko dobrego oleju szkoda bo i tak jest na straty, będziesz go musiał co najmniej raz zmienić aby wypłukać silnik, ja zalałbym na próbę czymkolwiek najtańszym, założył bym też najtańszy filtr Hiflo za parę zł.

I tak warto go wylać po kilkudziesięciu minutach pracy silnika bo zmiesza się z resztkami przepalonego starego oleju ( może nawet jakimiś opiłkami). Chyba nie będziesz na takiej mieszance jeździł 10 tyś km do kolejnej zmiany, to samo dotyczy filtra oleju ?

Jak ciśnienie i praca silnika będą OK to ewentualnie ??? dodałbym płukankę do silnika (jakiś Liqui Molly, Tec2000 ...) aby dodatkowo wypłukać syf z przegrzanego starego oleju a po takiej przygodzie pewnie się trochę tego nazbierało.

I dopiero potem, jak już będzie OK założyłbym nowy firmowy (Mahle, BMW) filtr oleju i zalał docelowym porządnym olejem .

Dla wierzących jest jeszcze cudowny ceramizer naprawiający silnik, poprawiający gładzie, naprawiający zatarte panewki, może działa a może to tylko placebo, to już zależy od tego jak mocno wierzymy w jego działanie ? Ale po takich przeżyciach już raczej silnikowi nie zaszkodzi a pomóc może.
Alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w dużych ilościach !!!

R1150GS Adventure
Awatar użytkownika
Tatanka
 
Posty: 324
Rejestracja: sobota 29 sty 2011, 01:42
Lokalizacja: Szczecin
Has thanked: 0 time
Been thanked: 0 time

Re: ... chyba zabiłem - r1150gs

Postautor: mdxmd » poniedziałek 02 gru 2019, 14:48

nie bardzo rozumiem dlaczego to oczko wywaliło, możliwe, że została zatkana odma lub uszczelniacz wału poszedł na tyle, że się przesunął i doszło do zatkania odmy,

jak już uruchomisz moto, poluzuj wlew oleju aby się upewnić czy nie wytwarza się ciśnienie w silniku
Jechać tam gdzie nic nie ma!
mdxmd
 
Posty: 108
Rejestracja: czwartek 30 lip 2015, 08:05
Lokalizacja: Lubartów
Has thanked: 0 time
Been thanked: 0 time

Re: ... chyba zabiłem - r1150gs

Postautor: JasiekCT » poniedziałek 02 gru 2019, 15:22

mdxmd pisze:nie bardzo rozumiem dlaczego to oczko wywaliło, możliwe, że została zatkana odma lub uszczelniacz wału poszedł na tyle, że się przesunął i doszło do zatkania odmy,

jak już uruchomisz moto, poluzuj wlew oleju aby się upewnić czy nie wytwarza się ciśnienie w silniku


Oczko wywaliło bo się stopiło od temperatury.
Jasiek - BMW KPM nr karty: 0353

Obrazek

BMW R1200GS ADV LC Dark Storm
_________________________________________
1st President of
Chapter Ciechocinek BMW MC Poland
Awatar użytkownika
JasiekCT
 
Posty: 1547
Rejestracja: niedziela 19 kwie 2015, 22:37
Lokalizacja: Toruń/Ciechocinek
Has thanked: 13 times
Been thanked: 3 times

Re: ... chyba zabiłem - r1150gs

Postautor: mlody_erni » poniedziałek 02 gru 2019, 15:23

Oczko jest z tworzywa i po prostu się rozpuściło.
NIE ROZ DA JE BA NA
R1150 Robert- był i nima :(
R1200 RoberT- w końcu yes :)
Awatar użytkownika
mlody_erni
 
Posty: 11245
Rejestracja: niedziela 22 cze 2014, 22:38
Lokalizacja: Krapkowice
Has thanked: 1 time
Been thanked: 22 times

Re: ... chyba zabiłem - r1150gs

Postautor: Jery » poniedziałek 02 gru 2019, 16:30

... oczko się stopiło dlatego wypadło (wrzucę później zdjęcie ) , a przyczyny ... no cóż pewnie pamięć zawiodła po czymś . Olejem zaleje takim na jakim jeździłem , a jak odpali to zmienię za kilkaset km. To i tak będą znikome koszty za głupotę
Jery
 
Posty: 12
Rejestracja: piątek 10 sie 2018, 21:30
Lokalizacja: Rogowo
Has thanked: 0 time
Been thanked: 0 time

Re: ... chyba zabiłem - r1150gs

Postautor: Carl » poniedziałek 02 gru 2019, 16:46

Jery, odpalić, to (najprawdopodobniej) odpali. Pytanie tylko czy długo popracuje :roll:

Co do oleju, to zrobisz jak uważasz, ale ja wlałbym najtańszy, tylko dla zebrania resztek syfu, który nagromadził się w zakamarkach silnika. Po rozgrzaniu silnika (tylko krótszym niż to poprzednie :wink: ) zlałbym oleum do michy i oglądnął co w nim pływa. Dopiero później lepszy olej i te kilkaset km, o których piszesz. Chodzi o to, że jeśli jeszcze ten silnik ożyje, to żebyś go nie dorżnął na mieszance tego czegoś co w silniku pozostało.

Ponoć (bo nie sprawdzałem) dobre efekty czyszczenia silnika daje również olej od ASB np. ATF+4. Pisali gdzieś o tym koledzy na forum Chryslera. Tylko do najtańszych, to on nie należy 8)
Simson Sport 425S > M-72 (długo długo nic) VS800 > VS1400 i R1200RT
Carl
 
Posty: 6
Rejestracja: piątek 06 wrz 2019, 19:32
Has thanked: 0 time
Been thanked: 0 time

Re: ... chyba zabiłem - r1150gs

Postautor: Jery » poniedziałek 02 gru 2019, 18:29

... ok zacznę od jakiegoś tańszego , a filtr oleju wymienić przed zalaniem . Czy po odpaleniu i przepłukaniu świeżym olejem ?
Jery
 
Posty: 12
Rejestracja: piątek 10 sie 2018, 21:30
Lokalizacja: Rogowo
Has thanked: 0 time
Been thanked: 0 time

Następna

Wróć do Garaż - seria R

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: MSN [Bot] i 8 gości