Dostępność części i awaryjność:BMW R60/69/50/51 lata 1950-60

Sprawy techniczne związane z nieco starszymi modelami BMW.

Moderatorzy: Grzesiek, Tank

Dostępność części i awaryjność:BMW R60/69/50/51 lata 1950-60

Postautor: gienek » wtorek 05 wrz 2017, 16:42

Witam Kolegów Forumowiczów.
Po szlifierkach i endurach użytkowanych we wcześniejszej, choć nie zamierzchłej jeszcze młodości przyszedł czas na realizację dawnych marzeń - starzyznę, t.j. zakup zabytkowego motocykla. W ostatnich latach przebiegi były już u mnie marne.
Przyszedł więc czas na rejestrację na tym Forum i zadanie problemowego pytania. Z góry przepraszam, że temat przemieszany jest z włoszczyzną.
Mianowicie interesują mnie dwie dość zawężone grupy motocykli, spośród których chciałbym wybrać swojego przyszłego wiernego i mam nadzieję niezawodnego kompana, a to: Moto Guzzi V7 produkowane od końca lat 60 tych do połowy lat 70 tych, bądź też BMW najchętniej R 60 produkowane do 68 roku (bądź też doprężone r 69 z podobnych lat) albo R 50/51 (ciutkę starsze).
Nadmieniam, że nie jestem pewien, czy słusznie BMW R 50/51 i 60 traktuję jako motocykle podobne i czy można spodziewać się podobnego stanu technicznego i wytrzymałości w/w modeli dostępnych na rynku wtórnym. R 69 jest raczej poza moim intensywnym zainteresowaniem z uwagi na rzadkość występowania, wyższą cenę oraz doprężony silnik, co może nie przedkładać się na dobry jego stan w tym wieku. R 51 wydaje mi się natomiast reliktem zamierzchłych czasów i nie wiem, czy słusznie stawiam go jako obiekt poszukiwań obok R 50 i R 60. Czy nie należałoby R 51 stawiać raczej obok konstrukcji wojennych. Nadmieniam, że nie interesują mnie już Beemki z lat 70 tych z plastikowymi błotnikami.
Inaczej rzecz się ma jeżeli chodzi o moto Guzzi. Model V7 z lat 60-tych i połowy 70 - tych. Ten stosunkowo nowoczesny motocykl zachował klasyczną, konserwatywną linię i co ważne włoską finezję, której zdaje się brakować nowszym Beemom.
W Polsce nie widziałem Moto Guzzi z tamtych lat. Nigdy. Beemki bywają wystawiane na portalach ogłoszeniowych, ale u nas cena najczęściej jest nie do przyjęcia. W grę wchodzi więc tylko i wyłącznie import motocykla z zachodu na własną rękę.
Dodam, że motor ma jeździć, a nie stać przy kominku. W wypadku awarii będą potrzebne części.
Dlatego gdyby ktoś chciałby podzielić się informacjami dotyczącymi awaryjności tych motocykli, ich słabych stron z punktu widzenia mechaniki i dostępności części, będę wdzięczny za zabranie głosu. Mile widziane też linki do publikacji które warto byłoby mi przeczytać przed zakupem. Wskazówki do nawiązania kontaktu ze społecznościami siedzącymi w temacie także by się przydały.
Z poważaniem Gienek
gienek
 
Posty: 1
Rejestracja: wtorek 05 wrz 2017, 16:37

Re: Dostępność części i awaryjność:BMW R60/69/50/51 lata 195

Postautor: Szaman » wtorek 05 wrz 2017, 17:05

Kolega z rok temu reanimował R25, sporo potrzebnych części kupił normalnie w serwisie w Warszawie.
Nie wiem jak z gratami do Gutka, ale BMW ma cały czas w ofercie części do do starych pojazdów.
https://www.realoem.com/bmw/pl/select?p ... &archive=1
Inny kolega kupił R80/7 (czyli już z lat 70-ych), też nie narzeka, graty do gaźników prawie od ręki dostał.
VS1400 R1150GS R1200GS
Nic nie jest tak proste, aby nie dało się popsuć.
https://www.bikepics.com/members/wieniek/
Awatar użytkownika
Szaman
 
Posty: 1936
Rejestracja: niedziela 18 paź 2015, 21:05
Lokalizacja: Mińsk Maz

Re: Dostępność części i awaryjność:BMW R60/69/50/51 lata 195

Postautor: fryta » sobota 09 wrz 2017, 10:07

W gutku będą problemy z częściami zamiennymi - a jeśli będą to zjedzą Cię finansowo, natomiast do BMW części jest więcej i też są drogie ale nie tak jak Guzzi - Ja bym wybierał BMW.
"Hosanna na wysokości osi ....."
R100 GS PD
Awatar użytkownika
fryta
..
 
Posty: 1083
Rejestracja: sobota 05 lis 2011, 23:45

Re: Dostępność części i awaryjność:BMW R60/69/50/51 lata 195

Postautor: Michal » niedziela 31 gru 2017, 23:26

Jeżeli chodzi o R51 to rzeczywiście motocykl z innej epoki, tylne zawieszenie suwakowe, pierwsze jakiekolwiek tylne zawieszenie zastosowane w motocyklach BMW (nie dokładnie w R51 ale rama była wspólna z innymi modelami także tym pierwszym czyli R71). Mechanicznie całkiem wytrzymałe konstrukcje, silniki jak to w BMW V2 nie do zdarcia jeżeli nie zapominano o podstawowym serwisie. Gaźniki mogą być trudne do dostania (a przynajmniej nie tanio). Skrzynia biegów "kłowa" potrafi czasem wyrzucać biegi. Najsłabszym punktem jest chyba 6V instalacja elektryczna, mechaniczny regulator (chłopaki z Wawy robią elektroniczne zamienniki (chodź osobiście nie mam miłych wspomnień z kontaktów z nimi)), prądnica. To tak w dużym skrócie. Jeśli ma być to motocykl do jazdy i jedyny motocykl to nie wiem czy bym się zdecydował na R51, raczej skłaniałbym się ku modelom R60/R69, jednakże to moje osobiste zdanie.
"You got a war face? AAaaHHH That's a war face!"
Michal
 
Posty: 62
Rejestracja: czwartek 05 lut 2009, 18:36

Re: Dostępność części i awaryjność:BMW R60/69/50/51 lata 195

Postautor: BMW-YES-YES! » poniedziałek 01 sty 2018, 00:07

O ile się nie mylę R69 występował w filmie "Dzień Szakala", kurierzy pilne a tajne papiery tym sprzętem rozwozili...
ps. Sprawdzić u producenta filmu - może stoją jeszcze gdzie zakurzone w "atelie"? :yahooo :yahooo
"Z każdym dniem rośnie liczba tych, których-aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści - musisz całować w doopę i zapalać im szabasowe świece." "By dowiedzieć się kto wami rządzi sprawdźcie kogo nie wolno wam krytykować”!Voltaire
Awatar użytkownika
BMW-YES-YES!
 
Posty: 4947
Rejestracja: piątek 04 wrz 2009, 19:45
Lokalizacja: R1100R, 2 km od K10

Re: Dostępność części i awaryjność:BMW R60/69/50/51 lata 195

Postautor: Michal » poniedziałek 01 sty 2018, 13:30

W owym czasie Francuskie służby mundurowe silnie korzystały z motocykli BMW, a zdobycie od nich teraz jakiegoś zagubionego w odmętach garnizonowych garaży egzemplarza byłoby szalenie sympatyczne :D
"You got a war face? AAaaHHH That's a war face!"
Michal
 
Posty: 62
Rejestracja: czwartek 05 lut 2009, 18:36

Re: Dostępność części i awaryjność:BMW R60/69/50/51 lata 195

Postautor: BMW-YES-YES! » poniedziałek 01 sty 2018, 17:27

Michal pisze:W owym czasie Francuskie służby mundurowe silnie korzystały z motocykli BMW, a zdobycie od nich teraz jakiegoś zagubionego w odmętach garnizonowych garaży egzemplarza byłoby szalenie sympatyczne :D

Przed laty, kiedy o BMW nawet nie śmiałem marzyć, widok tego motóra na filmie ślinotok u me niepohamowany wywoływał niczem u psa Pawłowa. Dziś od 10 lat co prawda nie takie, ale mam BMW a za płotem - sąsiada, tyle że Pawłowskiego. Świat jest mały... :mur :haha
ps. daje się zauważyć że konstrukcja przedniego wahacza geometrycznie w niczym nie odbiega od wahacza SHL-175. Strasznie w piachu wywrotnego, zawodnego, nieustannie cieknącego na tłoczyskowych mini simmeringach. Każdy posiadacz tego motóra nogawki miał olejem raz na zawsze załatwione - sprać tego nie szło bo nawet kilkukrotnie prane spodnie w tym miejscu szybko łapały kurz i plamy były widoczne jakby nie były prane...
Ciekawe czy w BMW ten rodzaj widelca też był taki beznadziejny - hamowana przodem SHL'ka "wyjeżdżała" w górę że omal tłoczysk amort. nie wyrwało, a hamowana tyłem - nurkowała aż do odboju...
Tymczasem MZ TROPHY o geometrycznie identycznym widelcu podczas hamowania szła równo jakby miała telelever ani na jotę nie wznosząc i nie opuszczając nosa. Na czym polegał sekret poprawnej pracy "tu" i beznadziejnej "tam" - do dziś nie wiem. :mur :mur
"Z każdym dniem rośnie liczba tych, których-aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści - musisz całować w doopę i zapalać im szabasowe świece." "By dowiedzieć się kto wami rządzi sprawdźcie kogo nie wolno wam krytykować”!Voltaire
Awatar użytkownika
BMW-YES-YES!
 
Posty: 4947
Rejestracja: piątek 04 wrz 2009, 19:45
Lokalizacja: R1100R, 2 km od K10

Re: Dostępność części i awaryjność:BMW R60/69/50/51 lata 195

Postautor: listek » poniedziałek 01 sty 2018, 19:04

BMW-YES-YES! pisze:Tymczasem MZ TROPHY o geometrycznie identycznym widelcu podczas hamowania szła równo jakby miała telelever ani na jotę nie wznosząc i nie opuszczając nosa. Na czym polegał sekret poprawnej pracy "tu" i beznadziejnej "tam" - do dziś nie wiem. :mur :mur


Z tego co pamiętam w Tropiku miałeś dość ciężki obciążnik z przodu umocowany na błotniku, który ważył z kilkanaście kg.
Może to go trochę stabilizowało?
VL800->VS1400 i K100
Awatar użytkownika
listek
 
Posty: 56
Rejestracja: środa 23 sie 2017, 21:22
Lokalizacja: Podkarpacie

Re: Dostępność części i awaryjność:BMW R60/69/50/51 lata 195

Postautor: BMW-YES-YES! » poniedziałek 01 sty 2018, 21:36

listek pisze:
BMW-YES-YES! pisze:Tymczasem MZ TROPHY o geometrycznie identycznym widelcu podczas hamowania szła równo jakby miała telelever ani na jotę nie wznosząc i nie opuszczając nosa. Na czym polegał sekret poprawnej pracy "tu" i beznadziejnej "tam" - do dziś nie wiem. :mur :mur


Z tego co pamiętam w Tropiku miałeś dość ciężki obciążnik z przodu umocowany na błotniku, który ważył z kilkanaście kg.
Może to go trochę stabilizowało?

Owszem - był tam lity "grzebień" swoje zapewne ważący ale co on ma do opisanej "przepadalności" zawieszenia (która wynika z geometrii/rozmieszczenia p-któw wahania) a nie z masy/sztywności konstrukcji? Powiem więcej - dodatkowa masa z przodu powinna tę skłonność do nurkowania powiększać. Co prawda nie dane mi było jeździć Trampkiem ale specjalnie dość szybko prowadząc po równym nagle zahamplowałem - ani milimetra nie podniosła ani po puszczeniu hampla nie opuściła nosa kiedy przy tym samym eksperymencie SHL'ka chciała wyrwać tłoczyska z amortyzatorów by przy powrocie głęboko zanurkować...
"Z każdym dniem rośnie liczba tych, których-aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści - musisz całować w doopę i zapalać im szabasowe świece." "By dowiedzieć się kto wami rządzi sprawdźcie kogo nie wolno wam krytykować”!Voltaire
Awatar użytkownika
BMW-YES-YES!
 
Posty: 4947
Rejestracja: piątek 04 wrz 2009, 19:45
Lokalizacja: R1100R, 2 km od K10


Wróć do Garaż - 2V i weterany

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości